Żeby do niego dotrzeć, trzeba zejść dwa piętra pod ziemię, pokonać troje ciężkich pancernych drzwi i gmatwaninę piwnicznych pomieszczeń. Trud się opłaca. Na końcu labiryntu jest wnętrze, które przenosi nas w czasie do ogarniętej powstaniem Warszawy.

ieKrótka ulica Konopczyńskiego to typowy śródmiejski zaułek. Zaczyna się przy ulicy Kopernika, biegnie wzdłuż budynków na górującej nad Powiślem wiślanej skarpie, by po około 100 metrach zakończyć się ślepo niewielkim placykiem, wokół którego od lat 30. XX w. stoją luksusowe modernistyczne kamienice. Mają po pięć-sześć pięter, duże jasne mieszkania i wykończenie ze starannie dobranych materiałów. W przedwojennej Warszawie takie budynki nazywano "luksami".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Ogłoszenie Płatne