22 lipca 2026, 13:32

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała odmówił przeproszenia swojego kolegi z partii Kacpra Płażyńskiego, który zagroził mu wczoraj pozwem sądowym.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Jednym z najostrzejszych frontów wojny domowej w PiS jest od kilku dni Pomorze - skąd pochodzą zarówno wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Rozwój Plus, jak i syn tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej współzałożyciela Platformy Obywatelskiej Macieja Płażyńskiego.

Wszystko zaczęło się od krytyki ze strony Płażyńskiego pod adresem Mateusza Morawieckiego, który ma świadomie dzielić Prawo i Sprawiedliwość. W reakcji na te słowa Marcin Horała zarzucił swojemu koledze z regionu, że ten nie tylko nie wspierał w kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego - ale i przygotował oraz kolportował raport o kontrowersyjnych powiązaniach przyszłego prezydenta.