Na szlaku prowadzącym na Rysy, niedaleko szczytu, turyści widują w wakacje niedźwiedzia brunatnego. Ostatnio przechodził kilkanaście metrów od wycieczkowiczów, po polskiej stronie przebiegającej w tym miejscu granicy ze Słowacją.

Niedźwiedź pod Rysami chwilę przyglądał się ludziom, podążał turystycznym szlakiem, by po chwili pójść własną drogą.

Przyrodnicy podejrzewają, że co jakiś czas wędruje z Polski na Słowację i z powrotem. To nie pierwszy taki przypadek. Tatry przyrodniczo to jeden obszar, choć podzielony państwową granicą, o której istnieniu niedźwiedzie nie mają przecież pojęcia. Bywa, że z Tatr zapuszczają się aż na Węgry, czy na ukraińsko-rumuńskie pogranicze, by potem wrócić do matecznika pod Giewontem.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny