Prezydent zwlekał do ostatniej chwili, ale "statusu" jednak nie podpisał. - W kancelarii zdania były podzielone. Do podpisu namawiał go syn - słyszymy od jednego z polityków koalicji.
Katarzyna Kotula dla "Wyborczej": - Żałuję, że zabrakło odwagi, bo argument o konstytucji jest chybiony. Konstytucja nie zabrania zawierania takich umów cywilno-prawnych. Prezydent odwrócił się od własnych obietnic wyborczych. Rozczarowujące.
Co dalej? Pełnomocniczka ds. równości z Nowej Lewicy zapowiada, że drugiego podejścia nie będzie. - Idziemy po transkrypcję. Będę się skupiać na wspólnym rozliczaniu - zapowiada.
Rządowy projekt ustawy o "statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu" opuścił parlament 25 czerwca. W kuluarach słyszymy, że prezydent Karol Nawrocki miał nie czekać i zawetować ustawę już na początku lipca, a więc wtedy, gdy ogłaszał odrzucenie projektu o rzeczniku praw uczniowskich.
skrót wydarzeń dnia









