Niemal sto lat temu projektanci stworzyli tu przestrzeń, w której handel przenikał się z architekturą, gastronomią i życiem towarzyskim. Dziś wrocławska Renoma znów pełni właśnie taką rolę - miejskiego salonu, do którego przychodzi się nie tylko po zakupy.

Kiedy w 1930 roku otwierano dom towarowy Wertheim, był on symbolem nowoczesności. Sam budynek imponował modernistyczną architekturą, ale równie istotne było to, co oferował mieszkańcom. Ruchome schody należały wówczas do technologicznych nowinek, kawiarnia z widokiem na panoramę miasta zachęcała do spotkań, a przestronne wnętrza zmieniały sposób robienia zakupów. Dom towarowy nie był pomyślany wyłącznie jako miejsce handlu – miał zatrzymywać ludzi na dłużej i stać się ważnym punktem na mapie codziennego życia Wrocławia.

Ta idea dobrze wpisywała się w rozwój przedwojennego miasta, które coraz śmielej korzystało z nowoczesnych rozwiązań urbanistycznych i architektonicznych. Projekt Hermanna Dernburga był jednym z przykładów tej zmiany, a charakterystyczna elewacja z ceramicznymi głowami do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych detali architektonicznych centrum Wrocławia.

Dziś Renoma wyraźnie nawiązuje do swojej pierwotnej funkcji miejskiego salonu. Handel nadal pozostaje ważnym elementem jej działalności, ale towarzyszą mu też: gastronomia, usługi, przestrzenie do pracy i bogaty program wydarzeń.