Wakacyjny wyjazd nie zawsze zaczyna się na dworcu albo lotnisku. Czasem wystarczy otworzyć dobrą książkę. Proponujemy reportaże, książki historyczne i popularnonaukowe, które prowadzą przez Amerykę Łacińską, Ukrainę, Koreę, Polskę i Wenecję.

archiwum prywatne

Ryszard Kozik (sczytalim): Lato sprzyja podróżom, zacznijmy więc od tych najdalszych. Artur Domosławski w "Gorączce latynoamerykańskiej" (Wydawnictwo Poznańskie) zabiera czytelników do świata rewolucji, wojskowych przewrotów i wielkich politycznych marzeń. Nie skupia się jednak na przywódcach i ideologiach, lecz na ludziach próbujących normalnie żyć w cieniu nieustannych zmian. To właśnie dzięki tej perspektywie reportaż pozostaje zaskakująco aktualny mimo upływu lat. Autor pokazuje, że za każdym historycznym przełomem kryją się konkretne ludzkie wybory, nadzieje i rozczarowania. To książka dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć Amerykę Łacińską, ale także mechanizmy rządzące współczesnym światem.

Anna Kowal (sczytalim): Fernanda Melchor proponuje podróż do Meksyku pozbawionego turystycznych pocztówek. "To nie jest Miami" (ArtRage) prowadzi do Veracruz – miasta naznaczonego przemocą, strachem i historiami, które żyją własnym życiem. Autorka odchodzi od klasycznej formy reportażu, tworząc wielogłosową opowieść opartą na faktach, wspomnieniach i miejskich legendach. Powstały w ten sposób obraz jest mroczny, ale niezwykle sugestywny i pozwala lepiej zrozumieć miejsce, w którym rzeczywistość często okazuje się bardziej niepokojąca niż fikcja. To propozycja dla czytelników ceniących ambitny reportaż literacki.