Najwyższego wymiaru kary domaga się prokuratura dla Łukasza Żaka, sprawcy wypadku na Trasie Łazienkowskiej, w którym zginął młody kierowca. Wszystkie strony wygłosiły w sądzie emocjonalne mowy końcowe.
- Noc z 14 na 15 września [2024 r. - red.] była ostatnią, kiedy się uśmiechałam. Już nie jestem w stanie uśmiechać się, tak jak oskarżony - mówiła przed sądem w poniedziałek 13 lipca pani Ewelina, żona pana Rafała, który zginął w wypadku na Trasie Łazienkowskiej.
Sprawcą i oskarżonym jest Łukasz Żak, który wówczas pędził po pijanemu Volkswagenem Arteonem ponad 200 km na godz. W wypadku pani Ewelina straciła męża, a jej dzieci - czteroletni wówczas Kuba i ośmioletnia Julia - ojca. Ona sama została na wiele tygodni przykuta do szpitalnego łóżka.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








