Reprezentacja Anglii pokonała po dogrywce Norwegię i awansowała do półfinału mistrzostw świata. W ostatnich minutach spotkania Norwegowie musieli radzić sobie bez największej gwiazdy. Zdjęcia Erlinga Haalanda nie rozumieli eksperci BBC. Sytuację na pomeczowej konferencji prasowej wytłumaczył selekcjoner Stale Solbakken.
Fot. REUTERS/Mike Segar
Anglia po dramatycznym i pełnym kontrowersji spotkaniu pokonała Norwegię i zameldowała się w półfinale mistrzostw świata. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a bohaterem meczu okazał się strzelec obu bramek dla podopiecznych Thomasa Tuchela. Jude Bellingham pod koniec pierwszej połowy wyrównał stan spotkania, a na początku dogrywki rozstrzygnął losy meczu.
Zobacz wideo
Jednak w ostatnich piętnastu minutach spotkania udziału już nie wziął Erling Haaland. Norweski napastnik został zdjęty przez Stale Solbakkena po pierwszej części dogrywki. Było to podsumowanie nieudanego występu Haalanda, który oddał tylko dwa strzały (jeden celny), zanotował jedynie 5 celnych podań na 13 prób, ani razu nie podjął próby dryblingu, ani razu nie został sfaulowany i nie stworzył ani jednej groźnej sytuacji.
















