Do wyłonienia zwycięzcy ćwierćfinałowego starcia Anglia - Norwegia potrzebna była dogrywka. Już w trzeciej minucie dodatkowego czasu gry bohaterem został Jude Bellingham, który strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu. Po końcowym gwizdku w piękny sposób opisał go Erling Haaland. Obaj zawodnicy występowali razem w Borussii Dortmund.

Fot. REUTERS/Dylan Martinez

Anglicy półfinalistami mistrzostw świata! Podopieczni Thomasa Tuchela awansowali do strefy medalowej po pokonaniu reprezentacji Norwegii. Emocjonujące spotkanie, w którym nie brakowało kontrowersji, zakończyło się dopiero po dogrywce. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Andreas Schjeldrup, ale nie on został największym bohaterem meczu.

Zobacz wideo

To miano otrzymał Jude Bellingham, strzelec obu bramek dla Anglii - najpierw pod koniec pierwszej połowy, a następnie na samym początku dogrywki. "Norwegowie w drugiej części dogrywki dążyli do wyrównania, atakowali, ale nie byli w stanie doprowadzić do rzutów karnych" - relacjonował Paweł Matys, dziennikarz Sport.pl.