Iga Świątek przeżywa trudny moment w karierze, a były trener Sereny Williams Rick Macci przekonuje w Sport.pl, że Polce przyda się wsparcie specjalisty. - Uważam, że Iga potrzebuje kogoś, kto rozumie naukę i biomechanikę, o ile jest otwarta na zmianę ruchu serwisowego, żeby poprawić zarówno pierwsze, jak i drugie podanie - tłumaczy Amerykanin.
Iga Świątek odpadła z Wimbledonu w III rundzie, lepsza od niej okazała się Alexandra Eala. Filipinka wygrała 7:6, 6:2 i tym samym wyeliminowała z turnieju w Londynie obrończynię tytułu. O naszej zawodniczce rozmawiamy z Rickiem Maccim, doświadczonym amerykańskim szkoleniowcem, który miał okazję pracować m.in. z Sereną i Venus Williams, Marią Szarapową czy Andy’m Roddickiem.
Zdaniem Macciego, Iga Świątek wcale nie grała źle w tym meczu. - Miała naprawdę wiele szans, zwłaszcza w pierwszym secie [m.in. dwie piłki setowe w tie-breaku - przyp. red.]. Kłopot w tym, że nie była odpowiednio agresywna w najważniejszych momentach. W miarę trwania meczu jakość jej uderzeń z głębi kortu pozostawała równomierna, ale prędkość piłki spadła, a jej przeciwniczka uderzała szybciej i w dodatku bardzo czysto, co na trawie ma szczególnie duże znaczenie - tłumaczy nasz rozmówca i jasno wskazuje największe wyzwania, które stoją przed Polką.






