Projekt remontu ul. Senatorskiej wylądował w koszu, a pasy rowerowe wybrane w budżecie obywatelskim w 2016 r. wciąż czekają na realizację. Piesi mają wąskie chodniki, a kierowcy pędzą szeroką jezdnią. Dlaczego drogowcy odpuścili zmiany na ważnym śródmiejskim odcinku?
"Mamy dwa Śródmieścia w Warszawie" - pisaliśmy w "Stołecznej" kilka dni temu. "Nowe centrum Warszawy" to sztandarowy projekt prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego - tam przybywa drzew i atrakcji, a piesi i rowerzyści cieszą się wygodami. Tak się zmieniają m.in. ul. Chmielna, Zgoda czy Złota, gdzie wkrótce mają trysnąć fontanny.
Niestety, reszta dzielnicy leży odłogiem. Jej władze w 2026 r. planują remonty tylko dwóch ulic - Okrąg na Powiślu i Matejki, która łączy Aleje Jerozolimskie z Sejmem. Wśród powodów wstrzymania prac burmistrz Śródmieścia Aleksander Ferens (KO) wymienia zmęczenie mieszkańców ciągłymi ograniczeniami w ruchu. Przyznaje też, że zaczął unikać remontów, bo z reguły wiążą się z likwidacją miejsc parkingowych, które nie spełniają aktualnych przepisów. Dlatego m.in. nie będzie rozkopana ul. Górskiego tuż obok "Nowego centrum Warszawy". Według burmistrza jest to obecnie "rezerwuar parkingowy", choć w pobliżu czeka pusty garaż pod Pl. Powstańców Warszawy.






