Olej opałowy jeździł po Europie, by ostatecznie stać się dieslem. Główny podejrzany, Polak z niemieckim obywatelstwem, ukradł w ten sposób ponad 100 mln euro podatków - uważa Prokuratura Europejska.

- Te wartości będą większe, bo śledztwo jest rozwojowe – twierdzi nasz rozmówca, znający kulisy sprawy. – Mechanizm przestępstwa jest właściwie taki sam, jak w aferze paliwowej z początku XXI wieku. Olej opałowy, nieobjęty podatkiem akcyzowym, stawał się w sfałszowanych dokumentach olejem napędowym czyli dieslem, który ze względu na zawartą w jego cenie akcyzę jest droższy.

Prokuratura Europejska to niezależny organ Unii Europejskiej, powołany do ścigania przestępstw godzących w interesy finansowe UE. Zajmuje się m.in. zwalczaniem wyłudzeń funduszy unijnych, korupcji, prania brudnych pieniędzy oraz poważnych, transgranicznych oszustw podatkowych, jeśli ich wartość przekracza 10 mln euro.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny