Proponuję jeszcze przepis, żeby numerek, jaki dostanie ten czyn inny minister albo poseł, był publikowany co miesiąc w biuletynie informacji publicznej, żeby wszyscy widzieli, który minister jest w kolejce - ironizuje Andrzej Sośnierz.

Andrzej Sośnierz*: – To byłby krok w kierunku państwowej służby zdrowia. Państwowej, czyli działającej na tej samej zasadzie co policja czy straż pożarna. Żeby wprowadzić taką sztywną regułę zarobkową, trzeba zrobić z lekarzy funkcjonariuszy państwa w kitlach zamiast mundurów. To się raczej nie zdarzy, bo lekarze na to nie pozwolą. Więc ta zapowiedź – podobnie jak inne, które wczoraj padły – to raczej gra pozorów. Niewiele się zmieni i system będzie ulegał dalszej degeneracji. W końcu sytuacja dojrzeje do przeprowadzenia rzeczywistych zmian.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium

nauka