8 lipca 2026, 18:51

Miały być "satysfakcjonujące" i "precyzyjne" propozycje naprawy ochrony zdrowia, ale przedstawiony przez ministerkę Jolantę Sobierańską-Grendę pakiet zmian nie przekonał niektórych ekspertów i polityków. Zarzucają oni resortowi między innymi, że większość pomysłów była już wcześniej zapowiadana, a nadal brakuje szczegółowego planu ich realizacji.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Ministerka zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę 8 lipca pakiet zmian, jakie mają zostać wdrożone w najbliższym czasie w ochronie zdrowia. To między innymi limit płacowy dla pracowników tego sektora do 240 złotych brutto za godzinę, zakaz zawierania umów przez szpitale z tzw. spółkami, obowiązek pracy medyków na co najmniej pół etatu w jednym miejscu czy stworzenie centralnej e-kolejki.

Przygotowanie "satysfakcjonujących" i "precyzyjnych" propozycji zlecił w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk. Wskazał konkretne problemy do rozwiązania: tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń oraz bardzo wysokie zarobki niektórych medyków.