Iga Świątek w tym sezonie nie zagrała w finale żadnego z turniejów i tylko raz pojawiła się w półfinale (WTA 1000 w Rzymie). W imprezach wielkoszlemowych meldowała się kolejno w: ćwierćfinale (Australian Open), czwartej rundzie (Roland Garros) i trzeciej rundzie (Wimbledon). To wszystko sprawia, że Polka nie plasuje się obecnie nawet w czołowej dziesiątce rankingu WTA Race, obejmującym tegoroczne zmagania.
Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros
Trudna sytuacja Świątek. Kostiuk odjeżdża
W tym momencie z dorobkiem 1954 punktów Świątek zajmuje 12. miejsce w rankingu WTA Race. Do ósmej Marty Kostiuk traci już 1321 punktów. Strata staje się coraz większa, bo Ukrainka bardzo dobrze radzi sobie na Wimbledonie, gdzie zagra w półfinale. W nim zmierzy się natomiast z Lindą Noskovą, która plasuje się na 9. lokacie w rankingu obejmującym aktualny sezon.
Dlaczego tak ważne jest miejsce w czołowej ósemce w WTA Race? Wszystko dlatego, że to daje wejście do imprezy wieńczącej sezon - WTA Finals. Świątek grała w niej nieprzerwanie w latach 2021-2025.






