Iga Świątek i Daria Abramowicz nie współpracują skutecznie, dlatego polska tenisistka nie wytrzymuje nerwowo trudnych meczów. Ale nie tylko dlatego Świątek odpadła z Wimbledonu już w III rundzie. Jest jeszcze jeden problem, może nawet większy.
W Australian Open 2026 Świątek rozegrała pięć meczów, na Rolandzie Garrosie – cztery, a teraz z Wimbledonem pożegnała się już po trzech. Jest coraz gorzej. Świątek nie jest dziś ani najlepszą tenisistką świata, ani nawet jedną z kilku najlepszych, mimo że ranking WTA mówi co innego (w nim jeszcze przez chwilę Polka będzie trzecia). Dlaczego Świątek coraz częściej przegrywa? Co ją najbardziej zawodzi? Wygląda na to, że dwie rzeczy.
O mentalu Świątek można by wydać kilkutomowe dzieło psychologiczne. A o jej trwającej już ósmy rok współpracy z psycholożką Darią Abramowicz z pewnością mógłby powstać serial. I to taki wielosezonowy. Ale skupmy się na tym, co chyba można by było naprawić łatwiej. A co również zdecydowanie niedomaga.
O serwisie Igi też można by wydać całkiem poczytną pozycję. Byłyby w niej rozdziały mówiące, jak serwować, ale byłaby też część o tym, jak tego nie robić. Niestety, od dłuższego czasu Polka zapisuje kolejne strony na temat serwisowych błędów.






