W piątek (3 lipca) po godz. 15 straż pożarna została wezwana do siłowego otwarcia drzwi w mieszkaniu na drugim piętrze, na jednej z ulic w Skawinie (małopolskie). Konieczno było użycie narzędzi hydraulicznych. W mieszkaniu służby znalazły ciała czterech osób: dwóch kobiet, noworodka i mężczyzny.

Rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji w Krakowie, podinspektor Katarzyna Cisło, poinformowała na antenie TVN24, że służby zostały zaalarmowane przez dziadka, który nie mógł skontaktować się ze swoją rodziną, ani dostać do mieszkania swojej córki i zięcia.

To właśnie ciała małżeństwa zostały odkryte przez służby w mieszkaniu. Wśród ofiar jest także noworodek, który urodził się osiem dni temu, oraz babcia dziecka, która pomagała w opiece. Na miejscu pracują policjanci oraz prokurator.

Tekst jest aktualizowany

Materiał promocyjny