Dymisja któregoś z zastępców Rafała Trzaskowskiego wisiała od jakiegoś czasu w powietrzu. Ale jednak odwołanie dwóch wiceprezydentek były zaskoczeniem. To miał być krok naprzód, wypalenie żywym ogniem sprawy Szpitala Południowego. Ale podsycił ją premier Donald Tusk.

- To, że będzie dymisja któregoś z wiceprezydentów, to już było wiadomo - mówi mi osoba z warszawskiej Koalicji Obywatelskiej. W ten sposób prezydent Rafał Trzaskowski chciał przeciąć jątrzącą się sprawę Szpitala Południowego, z pączkującymi wciąż nowymi nieprawidłowościami.

Od kilkunastu dni plotkowano o dymisji któregoś z trójki zastępców Trzaskowskiego: Renaty Kaznowskiej odpowiedzialnej za zdrowie, Tomasza Menciny odpowiedzialnego za obsadę spółek lub Aldony Machnowskiej-Góry, wiceprezydentki, która zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny