To jest moja rodzina, moje dzieci - mówi Steve z Łodzi. Ktoś, nie nie pytając o zgodę, sfilmował ich, a nagranie zamieścił w internecie. "Masowa imigracja już tu jest" - napisał.

Był ładny czerwcowy dzień. Kobiety, które przyszły z dziećmi do łódzkiego parku, nie wiedziały, że ktoś je nagrywa. Po kilku godzinach film trafił do mediów społecznościowych, opatrzony opisem: „Masowa imigracja już tu jest".

Wśród sfilmowanych osób znalazły się żona i dzieci Stevesa oraz jej znajome ze swoimi pociechami. O publikacji dowiedzieli się od ludzi, którzy rozpoznali ich na nagraniu. Zaczęli czytać komentarze pod materiałem. Większość nienawistna.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny