Zaledwie 24 minut potrzebowała Iga Świątek, żeby wygrać 6:1 pierwszą partię meczu z Karoliną Pliskovą. Później nasza tenisistka wpadła w turbulencje, ale tylko chwilowe. Po zwycięstwie 6:1, 6:3 pewnie awansowała do trzeciej rundy Wimbledonu. Według komentatora Polsatu Sport, momentami Świątek przypominała nawet Novaka Djokovicia.
Fot. REUTERS/Andrew Couldridge
Iga Świątek i Karolina Pliskova to byłe liderki światowego rankingu. Ale Czeszka była numerem jeden dawno temu i raczej nie ma szans, że jeszcze wróci na szczyt, natomiast Polka cały czas walczy o powrót do swojego najlepszego tenisa. I po takich meczach jak ten może wierzyć, że wraca na dobrą drogę.
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
Zaledwie dwa dni temu Świątek zaczęła Wimbledon 2026 z wielką presją. Po wyszarpanym zwycięstwie nad 79. w światowym rankingu Taylor Townsend (6:1, 2:6, 6:3) mówiła, jak trudno było jej zacząć ten turniej w roli obrończyni tytułu. Dwie doby temu widzieliśmy Igę spiętą, usztywnioną, popełniającą mnóstwo niewymuszonych błędów. I to po naprawdę udanym pierwszym secie.







