- Mając tyle na głowie, chyba jednak faktycznie nie powinna wychodzić na trawę i grać - tak Andrzej Person skomentował występ Mai Chwalińskiej na Wimbledonie. Były rzecznik PKOl w rozmowie z Interią wskazywał, czemu tenisistka powinna sobie odpuścić rywalizację na trawie po wymagającej rywalizacji w Rolandzie Garrosie.

Fot. REUTERS/Marko Djurica

Maja Chwalińska (21. WTA) nie zachwyciła nas na Wimbledonie tak, jak zrobiła przy okazji rywalizacji w Rolandzie Garrosie. Polka w pierwszej rundzie przegrała z Tajką Mananchayą Sawangkaew (164. WTA) 6:2, 5:7, 2:6. Polka miała nawet piłkę meczową w drugim secie, ale ostatecznie przegrała nie tylko z rywalką, ale także skręconą kostką i skurczami. To też sprawiło, że wycofała się z rywalizacji w deblu, żeby w pełni skupić się na odpowiedniej rekonwalescencji.

Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację

Maja Chwalińska nie powinna grać na Wimbledonie? "Wnioski nasuwają się same"