Kilka sekund wystarczyło, by internet wydał wyrok. W sieci pojawiło się zdjęcie konia, padającego na drodze do Morskiego Oka. Obok stał góral, na wozie siedzieli uśmiechnięci turyści. Zdjęcie wygenerowane przez AI wywołało falę hejtu w komentarzach i interwencję policji.

Pod zdjęciem z koniem padającym na asfalt, góralem i wozem z roześmianymi turystami nie było podpisu informującego, że fotografia została wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Nie było też żadnego potwierdzenia miejsca ani daty. To jednak nie miało znaczenia.

W ciągu kilku godzin obraz obiegł portale społecznościowe, a pod nim pojawiły się tysiące komentarzy. W wielu z nich nie było miejsca na pytania czy wątpliwości. Były za to wyzwiska, nawoływanie do likwidacji przewozów konnych i obraźliwe wpisy pod adresem górali.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny