- To było kilka trudnych tygodni. To nie sezon, w którym wszystko idzie tak, jakbym sobie tego życzyła - mówiła po meczu I rundy Wimbledonu Iga Świątek. Pierwszy set zupełnie nie wskazywał na to, że spotkanie to będzie emocjonujące. Polka bowiem triumfowała w nim 6:1. Druga partia jednak wskazywała na wyraźną przewagę Amerykanki, która zwyciężyła 6:2. W decydującej, trzeciej odsłonie, ze zwycięstwa 6:3 cieszyła się Świątek.
Fot. REUTERS/Andrew Couldridge
Pierwsza runda Wimbledonu skojarzyła Igę Świątek z Taylor Townsend. I choć Polka była faworytką tego starcia, Amerykanki nie można było skreślać. Tym bardziej, że nasza tenisistka ostatnimi czasy nie była w najlepszej dyspozycji, co potwierdził m.in. przegrany mecz 1/8 finału turnieju w Bad Homburg przeciwko Emmie Navarro.
Zobacz wideo Iga Świątek podpisała kontrakt z gigantem. "Pierwsza Polka w historii"
Mecz o różnych obliczach. Świątek nie miała łatwo






