- Cieszę się, że mogę po prostu grać tak, jak chcę grać - stwierdziła Iga Świątek na konferencji prasowej po wygranym meczu pierwszej rundy Rolanda Garrosa. Z Australijką Emerson Jones Polka poradziła sobie w godzinę, zwyciężając 6:1, 6:2. A później spędziła 15 minut z dziennikarzami i też wygrała. Dzięki luzowi i szczerości - pisze z Paryża Łukasz Jachimiak, korespondent Sport.pl.

Łukasz Jachimiak, Sport.pl

Iga Świątek w pełni skoncentrowana na korcie, a później swobodna w rozmowach z dziennikarzami – to lubimy najbardziej. W poniedziałek na Rolandzie Garrosie miło było popatrzeć, jak pewnym krokiem czterokrotna mistrzyni tego turnieju zaczyna swoją drogę po być może kolejny świetny wynik. A później przyjemnie było też uczestniczyć w konferencji prasowej Polki.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

W biurze prasowym French Open to już tradycja: Iga Świątek najpierw wygrywa swój mecz, a wkrótce pojawia się w głównej sali konferencyjnej. Jeszcze zanim siądzie za stołem, miejsca zajmują dziennikarze z całego świata. I najpierw to oni pytają naszą tenisistkę o wszystko, o co tylko chcą.