- Wczorajszy mecz był wymagający i oczywiście liczyłam na inny rezultat. Jednak naprawdę dobrze mi się tu grało - napisała na Instagramie Iga Świątek. Polka musiała uznać wyższość Eliny Switoliny w półfinale turnieju w Rzymie. Niespełna 25-letnia tenisistka jednak zauważa w swojej postawie pozytywy, co podkreśliła w swoim wpisie.

Fot. Ciro De Luca / REUTERS

- Żeby wygrać, zdobywać punkty, obie musiałyśmy stanąć na wysokości zadania, grać naprawdę dobrze. Szkoda tego meczu, ale Elina zaprezentowała się dziś naprawdę dobrze. Wczoraj też musiała zagrać świetnie (z Jeleną Rybakiną w ćwierćfinale - red.), chociaż nie oglądałam tego pojedynku. Widać, jak świetnie jej idzie w tym sezonie - przyznała Iga Świątek w rozmowie z Dominikiem Senkowskim ze Sport.pl po przegranym meczu półfinałowym turnieju WTA 1000 w Rzymie.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Polka musiała uznać wyższość Eliny Switoliny już po raz drugi w tym sezonie. Wcześniej Ukrainka wyeliminowała naszą tenisistkę z rozgrywek w Indian Wells, pokonując ją 6:2, 4:6, 6:4. Teraz w Rzymie obie panie ponownie musiały rozegrać trzy sety, by wyłonić tę lepszą. Ostatecznie rezultat brzmiał 4:6, 6:2, 2:6 dla Switoliny.