Pociągi w całej Polsce mają odjeżdżać w równych odstępach, a na najbardziej uczęszczanych trasach - co pół godziny. Powstał horyzontalny rozkład jazdy, w którym wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku. A jak będzie naprawdę?

- Warto wziąć przykład z najlepszych. Szwajcarzy zaplanowali to już dawno temu i mają nie tylko dobrą infrastrukturę kolejową, ale też doskonały rozkład jazdy. Pociągi kursują tam bardzo często - zachwalał w poniedziałek 29 czerwca Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury, któremu podlega kolej. Przypomniał, że w Szwajcarii na jednego mieszkańca przypada ponad 70 podróży koleją rocznie, a w Polsce tylko 16.

Minister zapowiedział koniec z nieustannym korygowaniem godzin odjazdów, co dezorganizuje podróże. Już w 2027 roku takich zmian ma być cztery - zamiast pięciu, jak w ostatnich latach - a potem stopniowo będą redukowane do korekty zimowej i letniej. Aż w 2035 zacznie obowiązywać tzw. horyzontalny rozkład jazdy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny