To nie małe dzieci i ich obrońcy, ale seryjni dzieciobójcy, zwyrodnialcy, mordercy, ich pomocnicy i ich promotorzy mają czuć się zagrożeni - mówił w Oleśnicy Grzegorz Braun i proponował wprowadzenie kary śmierci.

W poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Oleśnicy odbyła się pikieta środowisk pro-life i członków Konfederacji Korony Polskiej. Przyszło około 30 osób, kilka z nich trzymało granatowe flagi partii Grzegorza Brauna. Jeden z mężczyzn przyniósł flagę Polski, którą zatknął na wędce. Byli ludzie w średnim wieku, kilka starszych osób i opisywany w mediach damski bokser, skazany niegdyś za próbę zabójstwa.

O godzinie 11.15 organizator oficjalnie otworzył zgromadzenie. Przypomniał, że manifestujący zebrali się z powodu rozprawy dotyczącej odwołań od kar nałożonych na osoby uczestniczące w interwencji w oleśnickim szpitalu, która rozegrała się w kwietniu 2025 roku. Brał w niej udział m.in. europoseł Grzegorz Braun i poseł Roman Fritz. Grupa działaczy przez kilkadziesiąt minut nie pozwalała wrócić dr Gizeli Jagielskiej do swoich obowiązków. Europoseł Braun nazwał to "obywatelskim zatrzymaniem".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.