Sąd uznał, że zabójca działał z pełną premedytacją. Ocenił Tomasza K. jako "egoistę, dla którego życie ludzkie nie ma żadnej wartości". Siostra ofiary: Jola w końcu będzie miała spokój.

Wyrok zapadł 29 czerwca w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku. 36-letni Tomasz K. sądzony był za brutalne zabójstwo żony, 31-letniej Jolanty K., właścicielki salonu kosmetycznego, który wraz z siostrą prowadziła w Kiełpinie na Kaszubach. Sam proces zakończył się w piątek 19 czerwca. W mowie końcowej autorka aktu oskarżenia, prokurator Anna Grzech, szefowa Prokuratury Rejonowej w Kartuzach, domagała się dożywocia dla sprawcy. Argumentowała, że działał z pełną premedytacją. Obrona chce przekonać sąd, że Tomasz K. nie planował zabijać, domagała się powołania biegłych, którzy mieliby sprawdzić, czy oskarżony nie doznał "krótkotrwałej amnezji".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Konstancin-Jeziorna