27 czerwca 2026, 05:05
Wielu kierowców sądzi, że 0 proc. pojemności baterii oznacza, że samochód nie ma już prądu na kontynuowanie jazdy. Producenci nawet BEV-ów przewidują jednak specjalne rezerwy, co wyraźnie pokazuje norweski test. Trzeba jednak uważać, bo nie stanowią one rynkowego standardu.
fot. moto.pl
Nie od dziś wiadomo, że komputery pokładowe w samochodach kłamią. Gdy kierowca w aucie spalinowym dostrzeże zerowy zasięg, nadal może pokonać jeszcze od kilku do kilkunastu kilometrów. Czy ta sama zasada obowiązuje w przypadku pojazdu elektrycznego? Postanowili to sprawdzić członkowie Norwegian Automobile Federation (NAF). Wyniki prezentują się naprawdę ciekawie.
Zobacz wideo Volvo EX60 - pierwsze wrażenia









