Łzy detektywa mieszają się z deszczem. A morderca obejrzał ten film o sobie i nie poczuł żadnych emocji.

Detektyw Park Doo-man patrzy prosto w kamerę. W oczach ma strach. Zło nie wyróżnia się z tłumu, wygląda całkiem zwyczajnie, nie ma żadnych cech szczególnych. Potwór wygląda jak każdy.

Finałowa scena legendarnej "Zagadki zbrodni" Bong Joon-ho jest wstrząsająca. Zmęczony były śledczy po latach wraca na miejsce pierwszej zbrodni seryjnego mordercy, którego nie udało mu się schwytać. Ogląda je, na nowo przeżywa bezsilność i frustrację.

Spotyka tam małą dziewczynkę. Dziecko mówi, że niedawno widziało w tym samym miejscu innego mężczyznę, który patrzył i rozpamiętywał. Czy to był morderca? Detektyw Park Doo-man rozgląda się. Dopytuje dziewczynkę drżącym głosem, by jej nie przestraszyć.

skrót wydarzeń dnia