Dostałem bardzo mocnego kopa od życia. Ale przerodziło się to w coś pięknego. I dziś myślę, że czasem taki kop jest człowiekowi potrzebny.
Piotr Guszkowski: Jako autor zdjęć jesteś jedną z pierwszych osób, które widzą, że padł ten jeden, wyjątkowy dubel, w którym zagrało wszystko. Jakie to uczucie?
Łukasz Żal: Piękne. Jak przy scenie otwierającej „Ojczyznę". August Diehl w roli Klausa Manna siedzi nagi na podłodze, pali papierosa i rozmawia przez telefon ze swoją siostrą Eriką, która jest z ojcem w Ameryce. To intymna scena, więc w pokoju nie ma nikogo poza mną i Pawłem Pawlikowskim. Siedzimy razem pochyleni, kręcimy dubel za dublem, aż tu nagle…






