Najważniejsze było dla mnie stworzenie postaci pełnej emocji, dramatu i rozdarcia - mówi Arkadiusz Jakubik, który wcielił się w Jacka Kuronia.

Jacek Kuroń wraca do swojego mieszkania na Mazowieckiej w Warszawie, które zamieniło się w "kwaterę główną" opozycji demokratycznej. Ma poranioną twarz.

– Kto ci to zrobił? – pyta jeden z kolegów.

– Nie przedstawił mi się – odpowiada pół żartem, pół serio.

Po chwili słychać walenie do drzwi. Kilku esbeków wdziera się do środka i zaczyna pałować zebranych opozycjonistów.