Jak wynika z najnowszego sondażu, ponad co trzeci Polak (35,3 proc.) popiera dołączenie Ukrainy do UE, a niemal sześciu na dziesięciu (59,7 proc.) opowiada się przeciwko niemu.
W czwartek 25 czerwca w Gdańsku ruszyła Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy. Wydarzenie potrwa dwa dni. Jak się okazało, nie pojawił się na nim jednak prezydent Wołodymyr Zełenski. Ukraiński rząd reprezentuje premierka kraju - Julija Swyrydenko. Brak obecności Zełenskiego wiąże się z konfliktem dyplomatycznym, który rozgorzał po tym, jak jednej z jednostek ukraińskiej armii nadane zostało miano "bohaterów UPA".
- Przygotowaliśmy na konferencję i pomogliśmy przygotować 200 porozumień i umów. Mówimy o setkach miliardów dolarów i to nie są polskie pieniądze, tylko to będą pieniądze do wydania, także przez polskie firmy w Ukrainie, po zakończeniu wojny - podkreślał we wtorek premier Donald Tusk.
W związku z wydarzeniem powraca pytanie o członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. Instytut Badań Społecznych i Rynkowych IBRiS na zlecenie Radia ZET zbadał, co sądzą o tym Polacy. Pytanie zadane respondentom brzmiało: "Czy Pana / Pani zdaniem Ukraina powinna wejść do Unii Europejskiej?".
8,4 proc. badanych odpowiedziało, że Ukraina "zdecydowanie" powinna dołączyć do UE, a 26,9 proc. było zdania, że "raczej tak". Odpowiedź "raczej nie" wybrało 27,4 proc. respondentów, a "zdecydowanie nie" 32,3 proc. 5 proc. badanych przekazało, że nie ma zdania w tej sprawie. Oznacza to, że ponad co trzeci respondent (35,3 proc.) popiera dołączenie Ukrainy do UE, a niemal sześciu na dziesięciu (59,7 proc.) jest przeciwko.










