Protest na Wimbledonie. Iga Świątek w gronie niezadowolonych

Iga Świątek, a wraz z nią największe gwiazdy światowego tenisa, przed startem Roland Garros rozpoczęły protest. Znacząco ograniczyły swoje wystąpienia medialne po to, by wymusić na organizatorach większych pieniędzy dla graczy. Podobnie będzie również w trakcie Wimbledonu. Zawodników nie przekonała nawet rekordowa, 20-procentowa podwyżka puli nagród.

Fot. REUTERS/Heiko Becker

- Oczywiście zarabiamy dużo pieniędzy, nie mogę powiedzieć, że mamy problemy. Ale porozmawiajmy o zawodniczkach, które są w pierwszej 200-tce, a nawet w pierwszej setce - mówiła nie tak dawno Iga Świątek w wywiadzie dla "Financial Times". W ten sposób odniosła się do protestu czołowych tenisistów świata, do którego również dołączyła. Domagają się oni, aby zawodnicy mieli większy udział w zyskach wypracowywanych przez turnieje wielkoszlemowe, a co za tym idzie, bu zwiększyć budżet przeznaczony na nagrody. Protest rozpoczął się przed startem Roland Garros i okazuje się, że wciąż będzie trwał.

Zobacz wideo "Absurdalne, niedorzeczne". Tak wyglądają ceny na Mundialu