W krajach Zatoki Perskiej imigranci pracują na budowach i jako kurierzy w blisko 50-stopniowych upałach. Niektórzy z nich tracą życie - alarmuje Human Rights Watch.

Pracownik zatrudniony przy budowie dróg w Emiratach opisuje upał jako „niemożliwy do wytrzymania". Pracuje na zewnątrz kiedy temperatura sięga 48 stopni. – Latem jest trudno pracować już o 7.30 czy 8.00, a musimy pracować do 11.30, bez względu na wszystko, choć to najtrudniejszy czas - opowiada.

- Czasem słyszymy, że ktoś w innej firmie przewrócił się, pracując w upale, i zmarł. Wtedy myślimy: może jutro będzie nasza kolej. Przecież pracujemy w takim samym gorącu – opowiada kolejny pracownik z Emiratów. - Kiedy mocno się pocimy, ciało staje się słabe, ale z powodu nacisków pracujemy dalej. Rozum mówi: dam radę, ale ciało przestaje słuchać i ktoś w końcu się przewraca.

skrót wydarzeń środy

kalendarium