"Jak pociąg się spóźni, to ani nie ma gdzie się schować przed upałem, ani gdzie załatwić podstawowych potrzeb" - mówią podróżni na stacji Kłodzko Miasto. Od pięciu lat nie ma tam ani toalety, ani poczekalni.

Remont stacji Kłodzko Miasto zakończył się w 2021 roku. Powstały tam nowe windy, oświetlenie, wiaty i ławki, jednak budynku toalety, który podczas prac rozebrano, do tej pory nie odtworzono.

"Wyborcza" pojechała do Kłodzka, żeby sprawdzić, jak wygląda sytuacja na miejscu. Na stacji konduktorzy pociągu Kolei Dolnośląskich jadącego do Wrocławia przyznają, że pasażerowie regularnie pytają o WC.

- Brakuje mocno. Był remont, ale teraz ani toalet, ani poczekalni - to podstawa, której tu nie ma. Wcześniej były też kasy biletowe, teraz nie. Dużo ludzi tu wsiada i się przesiada, mają problem - słyszymy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.