Dawid Kacprzyk w oświadczeniu przekazanym przez jego pełnomocnika Jacka Duboisa wyjaśnił, że zamierza odnieść się do wywiadu udzielonego przez dr. Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero. Podkreślił, że pod jego adresem padły "informacje nieprawdziwe, krzywdzące i naruszające jego dobre imię".
"Dotychczas starałem się unikać komentowania sprawy w przestrzeni medialnej. Uważałem, że wszelkie pytania i wątpliwości dotyczące mojej osoby powinny być wyjaśniane w oparciu o fakty, dokumenty oraz obiektywne dowody zgromadzone w toku właściwych postępowań. Wobec treści wypowiedzi dr. Jędrzejewskiego dalsze milczenie mogłoby jednak zostać odebrane jako przyzwolenie na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji" - zaznaczył były koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym.
Dawid Kacprzyk podkreślił, że "dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy go ze zdarzeniami, z którymi nie miał nic wspólnego".
"Dotyczy to w szczególności dwóch spraw przywołanych w wywiadzie: śmierci pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci. W pierwszej sprawie toczy się postępowanie karne, którego nie jestem stroną. Druga sprawa - o ile w ogóle miała miejsce - nie dotyczy okresu mojego zatrudnienia w Szpitalu Południowym" - wyjaśnia lekarz.











