Strefa tempo 30 wprowadzana na 24 ulicach Zacisza budzi protesty grupy mieszkańców. Podczas porannego spaceru wykłócali się z urzędnikami o jeden kierunek ruchu na lokalnych odcinkach i miejsca parkingowe. Dlaczego jednak samochody stoją na chodnikach zamiast w garażach?
O nowej strefie tempo 30 na Zaciszu pisaliśmy w "Stołecznej" w maju. Władze Targówka informowały wtedy, że zmiany dotyczą tylko sześciu ulic w willowej części dzielnicy: Rolanda, Korzona, Łokietka, Samarytanki, Jórskiego i Gilarskiej. Przy okazji na osiedlowych odcinkach zostanie wprowadzony jeden kierunek ruchu. Prace potrwają do końca wakacji.
W ciągu ostatniego miesiąca działacze PiS doprowadzili do zwołania nadzwyczajnej sesji rady dzielnicy w tej sprawie. W tym samym dniu przedstawicielka partii Korona Grzegorza Brauna odpytywała z sytuacji na Zaciszu prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego. Odbyło się też kilka spotkań informacyjnych z mieszkańcami, którzy zgłaszają sprzeczne ze sobą postulaty. Przekonaliśmy się o tym na ich porannym spacerze z urzędnikami w środę 24 czerwca.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







