- Mam wątpliwości co do tego, czy nadal działa VAR na tych MŚ. Nadal możemy z niego korzystać? Tak? Działa? - dopytywał się jednego z przedstawicieli FIFA Carlos Queiroz. Selekcjoner Ghany był oburzony decyzjami sędziów, szczególnie w końcowych minutach spotkania z Anglią (0:0). Pokusił się nawet o mocny sarkazm.

DAVID BUTLER II / IMAGN IMAGES via Reuters

"Reprezentacja Anglii oczarowała kibiców wygraną 4:2 z Chorwacją na start mundialu, ale w drugim meczu mistrzostw świata już tylko rozczarowała" - pisał wprost Paweł Matys ze Sport.pl. Ani Harry Kane, ani Jude Bellingham, ani żaden inny piłkarz Thomasa Tuchela nie był w stanie umieścić piłki w siatce, mimo że byli wielkimi faworytami. Ostatecznie padł bezbramkowy remis. Choć szkoleniowiec Ghany uznał ten wynik za sprawiedliwy, to zwrócił uwagę, że losy meczu mogły potoczyć się inaczej, gdyby VAR nie przysnął.

Zobacz wideo Studio Mundialowe

Trener Ghany wściekły na VAR. "Nadal działa?"