Jeszcze do niedawna w mediach społecznościowych królowała zasada "im więcej, tym lepiej". Internetowi twórcy prześcigali się w pomysłach na treści, których celem było przyciągnięcie uwagi jak największej liczby odbiorców za wszelką cenę i utrzymanie jej przez co najmniej kilka sekund. Do jego realizacji służyły m.in. efektowne ujęcia i dynamiczne montaże, pełne niespodziewanych cięć i ekspresyjnych przejść. Ten trend powoli zaczyna stawać się przeszłością. W czasach nieustannego scrollowania coraz więcej osób zwraca się w kierunku formatów, które stoją na przeciwnym biegunie i nie muszą wcale zabiegać o publiczność żadnymi "sztuczkami".
Zobacz wideo Internet pokochał Agnes Ratajczak za autentyczność. "Nie chcę wyskakiwać z lodówki"
Na popularnych platformach pod takimi hashtagami jak "morningroutine", "dailyvlog" i "cleanwithme" kryją się nagrania pokazujące proste, codzienne momenty. Parzenie kawy i delektowanie się nią w ciszy przy książce, spacer po lesie, wizyta w supermarkecie, sprzątanie mieszkania, przygotowywanie obiadu i wieczorna pielęgnacja - to tematyka filmików, które cieszą się obecnie ogromnym zainteresowaniem internautów. Poświadczają to zresztą milionowe wyświetlenia. Krajobraz social mediów zmienia się na naszych oczach, i to na wielu płaszczyznach. Zamiast krzykliwej jak dotąd muzyki w tle nagrań słychać naturalne odgłosy: kroki na drewnianej podłodze, szum gotującej się wody w czajniku, dźwięki deszczu odbijającego się od parapetu. Nie dominują jednak obrazu, a stanowią jedynie jego tło.










