Najpierw twierdzili, że byli na sygnale. Potem, że stali na ścieżce już kilka sekund. Gdyby chodziło o zwykłe auto, wina byłaby oczywista - opowiada rowerzysta, który zderzył się z wyjeżdżającym z drogi wewnętrznej radiowozem i złamał obojczyk. Szuka świadków zdarzenia.

"Radiowóz wyjeżdżał z drogi wewnętrznej i wymusił na mnie pierwszeństwo, przez co nie zdążyłem wyhamować i uderzyłem w radiowóz, łamiąc obojczyk. Policjant nie przyznał się do winy i próbował wmówić, że miał odpalone sygnały świetlne. Brak monitoringu w okolicy. Oddział ruchu drogowego nie był w stanie określić winnego" - napisał pan Michał na lokalnej grupie na Facebooku i ogłosił, że szuka świadków zdarzenia.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

szkoły