Przesunięciu uległ cały archipelag Wysp Japońskich o długości blisko 3 tys. km. Skala zjawiska wciąż pozostaje rekordowa. Równie niezwykły jest stojący za nim mechanizm - piszą uczeni w najnowszym "Science".
W Japonii mówi się o „wielkim trzęsieniu" albo o „3.11", bo doszło do niego 11 marca 2011 r. W literaturze naukowej pisze się o trzęsieniu Tōhoku – od nazwy japońskiej prowincji, w której znalazło się epicentrum wstrząsów o magnitudzie 9.
Było to jedno z najsilniejszych trzęsień ziemi zaobserwowanych w czasach nowożytnych.
Doszło do niego na tzw. pacyficznym pierścieniu ognia obiegającym Ocean Spokojny. Spotyka się tam kilka płyt tektonicznych. W epicentrum trzęsienia Tōhoku płyta pacyficzna zapada się pod niewielką płytę ochocką, którą część naukowców traktuje jako fragment większej płyty północnoamerykańskiej.
skrót wydarzeń dnia










