We wtorek południową Japonię nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1. Po wstrząsach doszło do wybuchu w galerii handlowej na terenie prefektury Kumamoto.

Do silnego wstrząsu doszło we wtorek 28 lipca w prefekturze Kumamoto na południu Japonii. W wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,1 wystąpiły przerwy w dostawie prądu, uszkodzone zostały drogi, a także doszło do zawalenia się części budynków, o czym informuje m.in. Agencja Reutera.

Epicentrum trzęsienia znajdowało się około 20 kilometrów na południe od Kumamoto. Przedstawiciel Japońskiej Agencji Meteorologicznej ostrzegł mieszkańców najbardziej dotkniętych obszarów przed możliwością kolejnych silnych wstrząsów w ciągu najbliższego tygodnia oraz ryzykiem osunięć ziemi.

Bezpośrednio po wtorkowym trzęsieniu wydano ostrzeżenie przed falą tsunami, które później odwołano. Japońskie władze ds. regulacji jądrowych poinformowały, że w elektrowniach atomowych w regionie nie odnotowano żadnych nieprawidłowości.

Według służb ratowniczych, po trzęsieniu ziemi doszło do wybuchu w centrum handlowym sieci Aeon, w którym uwięzionych zostało wiele osób. Policja, cytowana przez stację TBS, przekazała, że część poszkodowanych uznaje się za zmarłych. Rzecznik sieci Aeon poinformował, że klienci i pracownicy zostali ewakuowani zaraz po pierwszym wstrząsie, a dokładna przyczyna wybuchu nie jest na razie znana.