Od sześciu lat nie może doprosić się o notarialne przeniesienie prawa własności do mieszkania, które kupiła. Deweloper z wpłat od klientów płacił w Biedronce, mieszkania zadłużył, ale według prokuratury przestępstwa nie ma, bo blok stoi. Sąd na śledczych nie zostawił właśnie suchej nitki.
- Kuriozalność i absurdalność tej sytuacji jest wręcz zdumiewająca. Czy naprawdę nie można skłonić dewelopera, aby działał zgodnie z prawem? - zżyma się pani Anna. Od ponad sześciu lat bezskutecznie domaga się od niego dokumentów potwierdzających prawo do mieszkania, które kupiła. Do dziś nie dostała aktu własności. W świetle prawa nadal nie jest więc jego właścicielką. W księgach wieczystych widnieje wciąż deweloper. Zrozumienia nie znalazła w prokuraturze, którą zawiadomiła w końcu o podejrzeniu oszustwa na jej szkodę.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
proboszcz Zawada











