Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie umowy Fabryki Broni w Radomiu z amerykańską spółką na dostawę karabinków Beryl. Amerykanie odbierali broń, ale zwlekali z zapłatą. Śledczy uznali, że to nie przestępstwo. Strona amerykańska wciąż jest dłużna zakładowi duże pieniądze.

Śledztwo w sprawie niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej poprzez niedopełnienie obowiązków w zakresie zabezpieczenia interesów majątkowych spółki zostało wszczęte w lipcu ubiegłego roku z zawiadomienia posła KO Konrada Frysztaka. Szacowaną szkodę wyliczono na 1,2 miliona dolarów, czyli ponad 4 miliony 300 tysięcy złotych.

Chodzi o sprawę, którą jako pierwszy opisał portal Onet.pl. W grudniu 2019 roku ówczesny prezes Fabryki Broni Adam Suliga zawarł umowę z amerykańską firmą AoA (Arms of America) na dystrybucję na terenie Stanów Zjednoczonych produkowanych w Radomiu karabinków Beryl na rynku cywilnym i taktycznym.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny