W tym miejscu taka zabudowa jest zbyt duża i przeskalowana. A forma jest na tyle agresywna, że nawet jeśli pomiędzy budynkiem a placem Rapackiego jest przestrzeń, która daje wgląd w stare miasto, to i tak widok pozostaje tłem - mówi wojewódzka konserwator zabytków Izabela Brzostowska.

Europejskie Centrum Filmowe Camerimage w Toruniu chwali się studiem filmowym, którego budowa dobiega końca. Instytucja prezentuje zdjęcia obiektu w swoich serwisach społecznościowych, ale budynek fotografują też mieszkańcy, zniesmaczeni tym widokiem. Gdy pojawił się pomysł utworzenia centrum filmowego Camerimage, nikt nie pytał ich o zdanie. Decydowali toruńscy radni z prezydentem Michałem Zaleskim.

To urzędnicy w 2019 roku zdecydowali, by wyrzucić do kosza konkurs zorganizowany przez Urząd Miasta i toruński oddział SARP. Wówczas wybrano koncepcję, która miała stworzyć wielofunkcyjny śródmiejski park rekreacyjny, dobrze połączony z wybudowanym w 2015 roku Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki. Głównym założeniem było połączenie funkcji wypoczynkowych z zachowaniem charakteru historycznego miejsc. Ale powołano Europejskie Centrum Filmowe Camerimage (ECFC). Umowa została podpisana przez ówczesnego ministra kultury z PiS Piotra Glińskiego, prezydenta Torunia Michała Zaleskiego oraz dyrektora festiwalu Camerimage, Marka Żydowicza.