Czy tym razem inwestorowi uda się uzyskać decyzję lokalizacyjną dla zabudowy pomiędzy ulicami Stańczyka i Żeromskiego? Po tym, gdy poprzednią koncepcję zaopiniowano negatywnie, projektanci zmienili wygląd elewacji na bardziej zachowawczy.
Zniknęły porozrzucane po elewacji okna i kamienna okładzina. Nowa propozycja to wyraźne nawiązanie do XIX-wiecznych kamienic stojących przy ul. Żeromskiego i Witolda. Nie jest już nowocześnie, jest bardziej zachowawczo, ale też elegancko. Inwestor po raz trzeci próbuje uzyskać decyzję lokalizacyjną.
Już ponad dwa lata temu inwestor zgłosił się z planem na budynki mieszkaniowo-usługowe w całym kwartale, na działkach od ulicy Żeromskiego 15 a do ulicy Stańczyka na wysokości dawnej restauracji Frykas. Ponieważ koncepcja odbiega od tego, co zapisano w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, inwestor złożył do ratusza wniosek o wydanie zgody na podstawie ustawy "lex deweloper". Wtedy zaprotestował konserwator zabytków. Problemem okazała się proponowana zabudowa od strony ulicy Żeromskiego – zbyt nowoczesna, z ogromnymi przeszklonymi oknami i związane z nią wyburzenie dawnego Hotelu Rzymskiego. Konserwator kwestionował także wysokość całej zabudowy.












