W tym miejscu taka zabudowa jest zbyt duża i przeskalowana. A forma jest na tyle agresywna, że nawet jeśli pomiędzy budynkiem a placem Rapackiego jest przestrzeń, która daje wgląd w stare miasto, to i tak widok pozostaje tłem - mówi wojewódzka konserwator zabytków Izabela Brzostowska.