Napisanie ustaw naprawczych nie jest trudne. Trudniejsze będzie przyjęcie właściwej logiki działania: usunąć źródła kryzysu, ale nie rozbić przy tym stabilności prawa. To wymaga chłodniejszej głowy i większej odwagi niż hasło "rozliczymy wszystkich" bądź też próba przeczekania problemu.

Autor jest doktorem habilitowanym w zakresie nauk prawnych, specjalistą w zakresie prawa konstytucyjnego, profesorem Uniwersytetu Wrocławskiego. Członek Państwowej Komisji Wyborczej.

Polska nie potrzebuje kolejnej opowieści o "przywracaniu państwa prawa". Potrzebuje reguł: jasnych i twardych, ale i odpornych na zmianę rządzącej większości. Dotyczyć to musi w pierwszej kolejności Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i prokuratury. Jest to mniej efektowne niż hasło rozliczeń, ale ważniejsze. Bez takich reguł podjęta naprawa państwa stanie się tylko kolejną odsłoną sporu.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium