Rosja "dochodzi do momentu, w którym pojawia się zagadnienie użycia na polu walki taktycznej broni jądrowej" - czytamy w "Rosyjskiej Gazecie". Takie głosy się mnożą i można to zrozumieć.

Autorem tekstu „Siły zbrojne mają broń mogącą przemielić obronę przeciwnika" jest znany z częstych wystąpień w kremlowskiej telewizji ekspert wojskowy Jurij Knutow, postać znacząca niewiele. Znamienne jest jednak to, że swoje wezwania do sięgnięcia po broń jądrową mógł opublikować nie na jakiejś marginalnej witrynie internetowej, a w oficjalnym organie rządu Rosji, gazecie, której czytelnicy to przede wszystkim biurokraci i kadra kierownicza.

Ekspert wychodzi od stwierdzenia faktu, który zauważają dziś nawet najbardziej zagorzali putinowscy propagandziści w rodzaju Władimira Kisielowa: „masowe używanie dronów (przez Siły Zbrojne Ukrainy) obniża tempo natarcia, zmusza Rosję do rozśrodkowania wojsk i prowadzenia walk małymi grupami żołnierzy".

klub wyborczej

książki